Polesie dzisiaj

Wygrane przez opozycję w Polsce czerwcowe wybory do tzw. "Sejmu Kontraktowego" i Senatu w 1989 r., choć tylko częściowo demokratyczne, rozpoczęły falę aksamitnych i mniej aksamitnych rewolucji, które spowodowały zmianę systemów politycznych w Europie Środkowej i Wschodniej, powstawanie suwerennych państw, rozpad ZSRR.

Konsekwencją zmian w ZSRR było uchwalenie przez Radę Najwyższą deklaracji suwerenności dnia 27 lipca 1990 r. oraz ogłoszenie dnia 25 sierpnia 1991 r. przez Radę Najwyższą BSRR niepodległości Białorusi. Tak oto pińskie Polesie przestało być białoruską częścią ZSRR i należy do państwa Republika Białoruś.

Do tej pory bardzo zmienił się krajobraz Polesia. Przyczyniły się do tego lata niefrasobliwego gospodarzenia dobrami natury. Za czasopismem "Bielarus" nr 9 z 2006 r., podsumowującym 30 lat prac meliorantów z ZSRR na Polesiu, należy podać liczbę 400 tys. hektarów zmeliorowanej ziemi i nieprzydatnej do upraw. Powierzchnia ta zawiera 200 tys. hektarów wyrobisk potorfowych. Podobno osuszanie należało przeprowadzać jednorazowo tylko po 10-15 hektarów i uprawiać  rośliny wieloletnie. Uprawiano, natomiast, nawet rośliny okopowe: buraki, ziemniaki.  Degradację przyrody pogłębił niczym niehamowany wyrąb lasów  bez nowych nasadzeń. Obecny eksport drewna z Białorusi nie pochodzi już jak dawniej z Polesia, a głównie z Grodzieńszczyzny, z puszczy Białowieskiej. Wybuch elektrowni w pobliskim Czarnobylu (1986r.) wyłączył z eksploatacji dodatkowe obszary uprawnej ziemi. Tysiące hektarów zmeliorowanego Polesia stepowieje, a pesymiści mówią, że zamienia się w pustynię Kara Kum.

Napływowa ludność już w kolejnym pokoleniu staje się bardziej "tutejszym" i odpowiedzialnym gospodarzem tych ziem. Wielka melioracja przyczyniła się do zwiększenia powierzchni ziemi uprawnej. Powstały plantacje żurawiny, ogórków, uprawy szklarniowe. Są plany sadzenia nowych lasów na nieużytkach. Brak pieniędzy na utrzymanie poczynionych w ubiegłym wieku melioracjach, powoduje to, że przyroda stopniowo zabiera swoje. Wkracza też na opuszczone ludzkie siedliska. Pozostawiono nietknięte duże enklawy bagienne: Rezerwat Prostyr, Środkowa Prypeć, Bagna Olmańskie. Za Turowem jest Prypecki Park Narodowy, a z dobrze utrzymanej trasy za Iwacewiczami widać bagna rezerwatu Wygonoszczańskiego. Ogółem nieosuszone bagna na Polesiu zajmują powierzchnię ok. 1,5 mln ha.

W czasach ZSRR  kursował statek z Pińska do Kijowa. Po czarnobylskiej katastrofie kurs ograniczył się do Mozyrza. Obsługa poduszkowca nietutejszym turystom chętnie pokazywała, gdzie Horyń wpada do Prypeci, za którymi kępami jest wieś, gdy zdumieni patrzyli na kobiety schodzące po trapie poduszkowca prosto w przybrzeżne szuwary. Teraz trasy są krótsze, ale wciąż malownicze.

Współcześni mieszkańcy Pińska mają możliwość wyjazdów za granicę. Wiedzą już, że miasta przyciągają do siebie klimatem malowniczych starówek. I im też została w spadku po poprzednikach  trochę tylko wyszczerbiona ul. Lenina. Podejmują działania, by zachować starą zabudowę. Ozdobą ulicy jest pięknie utrzymana Katedra pińska oraz odnowione staraniem kard. Kazimierza Świątka przy aktywnej pomocy obecnego proboszcza ks. Stanisława Pawliny zabudowania pofranciszkańskie, w których mieści się Seminarium Duchowne. Jeszcze nawet w samym centrum zachowała się drewniana zabudowa. Zabytkowy, dawny pałac Butrymowiczów został profesjonalnie osuszony, odrestaurowany i służy mieszkańcom jako Pałac Ślubów. Kolegium Jezuickie w czasach Republiki Białoruskiej też zostało poddane gruntownemu remontowi i w swoich odnowionych murach mieści m. innymi godne zwiedzenia Muzeum Polesia. Dom Kultury z kinem "Drużba" w murach prawosławnego soboru św. Teodora Tyrona (dawniej kościół dominikański), został oddany wiernym i przebudowany na cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego wg zupełnie innego projektu. Natomiast wielkiemu męczennikowi Teodorowi Tyronowi został poświęcony przez Aleksieja II patriarchę Moskwy i Wszechrusi  w 2001 roku nowy sobór w stylu rusko-bizantyjskim.

Odbudowała się też Gmina Żydowska. Synagoga obecnie mieści się w przekazanym w 1993 r. domu modlitewnym rabinów perłowych. Powstała też żydowska szkoła dla chłopców i nowa szkoła dla dziewcząt. Uczniowie tych szkół mają możliwość kontynuowania nauki za granicą. Jest mykwa i koszerna stołówka. Będzie żydowski sportowy klub Makkabi.  

Znowu Pińsk jest miastem wielonarodościowym, wielowyznaniowym. Kościół katolicki prowadzi działalność charytatywną skierowaną do wszystkich bez względu na wyznanie. Pod dzwonnicą otacza opieką dzieci. W pobliskim Łohiszynie, dzięki ogromnemu zaangażowaniu ks. Stanisława Pawliny orionisty, powstał Dom Miłosierdzia, gdzie pod opieką są osoby starsze.

Przyjezdni będą zaskoczeni przebudowanym dworcem kolejowym, ambitnym nowym budownictwem ostatnich lat. Powstał piękny stadion. Jest 10 klubów sportowych. Są i sukcesy sportowe.

Aktualnie w Pińsku jest 45 żłobków z przedszkolem - większość z nauką j. angielskiego i dostępem do basenu. Są nawet przedszkola tzw. sanatoryjne dla dzieci często chorujących. Gimnazja, licea, szkoły zawodowe, koledże a nawet uniwersytet - to miejsca, gdzie zdobywają wykształcenie młodzi mieszkańcy Pińska i i okolic.

Z dawnych tradycyjnych dla tego miasta gałęzi przemysłowych poza przemysłem drzewnym, meblowym, spożywczym itp. ciekawe perspektywy ma stocznia rzeczna. Otrzymuje zamówienia nie tylko z Białorusi i Litwy, również po kanale Augustowskim pływa wykonany w Pińsku statek wycieczkowy. Tu też wykonano wg unikatowego projektu statek hotel "Polesje", gdzie wnętrza wykończone są naturalnymi materiałami, głównie drewnem. Po jeziorze Wygonowskim i rzece Szczarze kursuje wybudowany w stoczni pińskiej statek "Polonez".

Z ciekawostek: NATO sfinansowało we wsi Lopatino, w pińskim powiecie pierwszą na Białorusi automatyczną stację hydrometeorologiczną

Wymieniając różne instytucje nie można pominąć białoruskiego kozactwa. W Pińsku jest ataman i sztab kozaków. Kozacy ćwiczą sporty walki i zajmują się głównie ochroną porządku publicznego np. na stadionie podczas meczy piłki nożnej.

Pińsk - pomnik bohaterom II wojny światowej

Młode państwo potrzebuje swojej własnej historii i swoich bohaterów. Najwięcej bohaterów pochodzi z czasów II wojny światowej. Ich imiona nosi wiele ulic w Pińsku, wystawiono pomniki, tablice upamiętniające. Niektórzy tutejsi historycy domagają się pomników i nazw ulic dla Białorusina, największego bojownika o wolność, znanego na całym świecie - Tadeusza Kościuszki.