Polesie dawniej

Natura poleska, choć dzika i niedostępna, nie odstraszała ludzi od osiedlania się w tej urokliwej krainie. Już w neolicie tereny te były zamieszkane. O Polesiu wspominają starożytni historycy, a Pińsk pojawia się w źródłach pisanych już w XI wieku.

Badania archeologiczne przeprowadzone w odległości ok. 12 km od Pińska w okolicach wsi Lemieszewicze, na prawym brzegu Prypeci w 1980 r., rzucają światło na aktywność ludzi na tym terenie w epoce neolitu i żelaza. Duża różnorodność żniwnych narzędzi, np. dwustronnie obrobione krzemienne sierpy, świadczy o tym, że Polesie było w tym okresie obszarem rolnym.

Polesie. Przy futorze

W ślad za stadami mamutów, nosorożców szedł przedhistoryczny człowiek, polując, łowiąc ryby, zbierając jagody, grzyby i zajadając młody pęd tataraku, patrzył na wolno płynące mętne rzeki Polesia i tu zostawał. Kraina ta obfitowała we wszystko to, co było mu potrzebne do życia. Puszcze, szuwary, trzęsawiska dawały również schronienie.     

Opowieści, legendy mówią, że kraj od Bugu do Dniepra był od pradawnych czasów gęsto zasiedlony tzw. "horodyszczami" położonymi łańcuszkowo na ostrowiach wśród trzęsawisk. Przybywali tu ludzie dopływami Prypeci, ścieżkami wydeptanymi przez łosie i dziki. Miejsca te w pobliżu rzek i naturalnej przyrody pozwalały na samowystarczalność ich mieszkańców.

Polesie, kraina trudno dostępna, pokryta bagnami, które podobno są pozostałością morza opisywanego przez Herodota (490-425 r. p.n.e. ), od zawsze stanowiło miejsce schronienia. Do dziś opowiada się o tym, że poeta Owidiusz Nazon, wyrzucony z Rzymu osiadł na Polesiu i tam umarł. Jego grób, jak się przyjmuje, znajduje się u ujścia rzeki Cny do Prypeci w pobliżu miejscowości Każangródek.

Stolicą Polesia stało się miejsce na wysokim brzegu Piny. Na handlowym wodnym trakcie od morza Czarnego do Bałtyckiego powstała przystań, port, rynek, karczma - miejsce, do którego dążą kupcy, wędrowcy, wojowie.

Pińsk

Pińsk był miejscem, z którego płynęły tratwy wysokich sosen na maszty starożytnej floty śródziemnomorskiej. Dlatego niektórzy wywodzą jego nazwę od łacińskiego słowa pinus - sosna. Według innych nazwa Pińsk pochodzi od słowiańskich określeń pnia - piń, pień. Stąd niegdysiejsza nazwa miasta: Pieńsk. W rosyjskojęzycznej literaturze można znaleźć przypuszczenie, że nazwa Pińsk powstała od starosłowiańskiego określenia miejsca do cumowania, przystani: pin.

Dzieje miasta były w zamierzchłych czasach burzliwe i trudno je dzisiaj odtworzyć. Pierwszy raz Pińsk jest wzmiankowany przez kijowskiego mnicha Nestora pod datą 1097 r., z powodu konfliktu między księciem tremblowskim Wasylkiem Rościsławowiczem a księciem włodzimierskim Dawidem Igorowiczem i kijowskim Światopełkiem Izaslowowiczem. Stąd przypuszczenia, że miasto powstało dużo wcześniej. Źródła żydowskie mówią o pińskiej synagodze z 1050 r., być może powstałej za sprawą Chazarów. Przypuszcza się też, że Pińsk już istniał w drugiej połowie X wieku w czasach księcia kijowskiego św. Włodzimierza Wielkiego. Po rozpadzie Rusi Kijowskiej należał do księstwa turowskiego, turowsko-pińskiego.

W 1223 r. Batu-chan podbija wszystkie ziemie ruskie oprócz księstwa Pińskiego i Połockiego. W tamtym czasie Pińsk uzależnił się od książąt litewskich, którzy w wieku XIII i XIV bronili Polesia przed Tatarami. W roku 1322 miasto zostało przez Giedymina włączone do Wielkiego Księstwa Litewskiego. W dynastii Giedyminowiczów mieszają się imiona Bałtów, Słowian i normandzko-słowiańskie. O samym Giedyminie mówi się, że chrzest przyjął i katolicki i prawosławny. Pogrzeb miał jednak pogański, żeby nie narazić się żadnej wierze chrześcijańskiej. Swoje dwanaścioro dzieci ochrzcił po połowie w obu wiarach. Syn Gedymina, Witold, osadza na tych ziemiach Tatarów, którzy służyli mu jako wojowie. Giedymin sprowadził na swoje ziemie Żydów wypędzonych z Europy Zachodniej, co miało prowadzić do rozwoju lokalnego rzemiosła i handlu.

Ostatni książę piński, Fiodor Iwanowicz Jarosławicz, z żoną Oleną w sierpniu 1506 r. podpisali akt nadania pińskim Żydom ziemi pod budowę Wielkiej Synagogi i cmentarza. Na przełomie lat 1508/1509 zawierają umowę z królem Zygmuntem I na wypadek bezpotomnej śmierci o darowaniu mu wszystkich swoich posiadłości. Księżna Olena umiera w 1518 r., a książę Fiodor pod koniec 1520 r. Jeszcze za życia księcia Fiodora, przywilejem z dnia 24 października 1519 r. prawa do księstwa pińskiego Zygmunt I przekazuje swojej żonie królowej Bonie Sforza d`Aragona, która pełną wladzę na ziemiach pińskich otrzymuje w roku 1523.

Królowa Bona (1494-1557) posiadała staranne wykształcenie w zakresie prawa, administracji, była gospodarna, oszczędna, dbała o dostęp do dużych środków finansowych. To ona pierwsza zaczęła meliorację Polesia, sprowadziła rzemieślników z Holandii, Włoch (na Polesiu wciąż żyją ich potomkowie), rozbudowała handel i tworzyła przemysł drzewny. Zaczęto tu produkować potaż, smołę, dziegieć, węgiel drzewny. Nowe wsie powstawały według planów ulicowych (niektóre do dziś zachowały ten rodzaj zabudowy). Przy domach uprawiano warzywa sprowadzone z Włoch (stąd: włoszczyzna), zakładano sady. Do współczesnych czasów pozostała na tych terenach tradycja warzywniaka i sadku przy domu. O królowej Bonie zawsze mówiło się tu z szacunkiem.

Pińsk był miastem obronnym. W mieście znajdował się zamek obronny otoczony wałami i fosą. W 1527 roku Tatarzy, korzystając z zamarzniętych błot i rzek, dochodzą do bram Pińska i zostają rozgromieni przez księcia Ostrogskiego.

Wiek XVI zapisał się w historii Pińska i regionu jako okres rozwoju i dobrobytu. W 1540 roku Pińsk był zaznaczony na mapie wydanej w Bazylei, co potwierdza znaczenie handlowe tego miasta. Kroniki z połowy XVI w. podają, że liczba wszystkich mieszkańców miasta wynosiła 5.100, z czego największą grupą byli mieszczanie. Spośród 177 rzemieślników 48 zajmowało się obróbką metali. W tej grupie było aż 6 złotników, 20 kowali, 4 rusznikarzy, 2 kotlarzy, 2 ślusarzy. Ważną dziedziną rzemiosła była w Pińsku wyprawa skór, którą wg kroniki zajmowało się 31 osób. Tradycyjną w tym regionie obróbką drewna zajmowały się 23 osoby. Handlem zajmowało się 30 osób. Stary rynek piński zajmował plac o powierzchni 1,5 hektara.

Wraz z rozwojem handlu rosło znaczenie Pińska w regionie. Od 1569 r. Pińsk stał się siedzibą powiatu. 12 stycznia 1581 r. Stefan Batory nadaje miastu miejskie prawa magdeburskie i herb: na czerwonym tle złoty łuk ze strzałą ze stalowym grotem. Miasto liczy wówczas 40 ulic. Znajduje się w nim 18 świątyń.

W 1631 roku w Pińsku było już kilka setek magistrackich kupców, którzy dostarczali towary nie tylko do Polski ale i na Wołyń, Litwę, do Prus, na Śląsk, do Wrocławia. Przybywali tu kupcy z różnych stron, nawet bardzo odległych, np. z Turcji, Rumunii, Armenii. Handlowano wówczas bydłem, woskiem, miodem, skórami, ziarnem , miedzią, wyrobami metalowymi, smołą, drewnem, płótnem, suknem, winem, łakociami. Pińsk był ważnym ośrodkiem handlu solą.

Dobry czas dla Pińska przerywają wojny kozackie. Chmielnicki wysyła do Pińska pułkownika Nababę, który w 1648 r. zajął miasto i skłonił do buntu mieszczan i okolicznych chłopów. W reakcji na zajęcie miasta i w obawie przed rozszerzeniem powstania na całą Litwę książę Radziwiłł wystawił pod wałami pińskiego zamku regiment wojska pod wodzą Łukasza Jelskiego. Mieszczanie nie przyjęli wezwania Jelskiego do poddania się. Nim miasto zostało zdobyte przez wojska Jelskiego, mieszczanie wraz z kozakami wymordowali księży katolickich, rujnując także kościoły i klasztory. Walki zakończyły się rzezią, w wyniku której wycięto 14.000 mieszkańców, a ostatecznie zwycięstwem wojsk Radziwiłła. Niedobitki kozackie próbowały uciekać przez Pinę, ale tam czekała na nich chorągiew Połubińskiego. Ponoć od tego wydarzenia wzięło się porzekadło znane po dziś dzień: "skakał kozak na reczku Pinu". Przez kilka dni nie można było opanować szalejących pożarów.

Nie był to jednak koniec zmagań miasta z najeźdźcami. 5 października 1655 r. wojewoda Dymitr Wołkoński, ciągnąc z kilkutysięcznym wojskiem moskiewskim i kozakami na Ukrainę, zdobywa Pińsk. Rabuje towary, złoto, srebro, miedź, cynę, dzwony kościelne i cerkiewne, urządza rzeź i tortury, nawet dzieciom. Na koniec pali miasto. W 1657 roku Kozacy pułkownika kijowskiego Antona Zdanowicza znowu niosą miastu śmierć i zniszczenia, a 16 maja z ich rąk ginie śmiercią męczeńską św. Andrzej Bobola, jezuita.

Na rozwój Pińska duży wpływ ma działalność zakonów, które osiedliły się w mieście w XVII wieku. Zakon jezuitów przybył do Pińska w 1623 r. W roku 1666 wojewodzina trocka, Maria Kopciowa funduje klasztor dominikanów. Zakon jezuitów odegrał szczególną rolę w życiu kulturalnym i naukowym miasta i regionu. Albrecht Stanisław Radziwiłł wraz żoną Reginą w roku 1638 przekazali jezuitom piękny plac nad Piną, na którym ufundowali kolegium i kościół. Uczelnia prowadzona przez jezuitów, która obejmowała katedrę filozofii i teologii, została bogato uposażona przez ostatniego z rodu Wiśniowieckich, wojewodę wileńskiego, księcia Serwacego. Przy kolegium znajdowała się duża biblioteka i apteka, a od 1729 roku drukarnia. Wychowankiem kolegium był m. in. poeta, historyk biskup Adam Naruszewicz.

Wraz z rozwojem uczelni Pińsk stał się nie tylko centrum handlowym Polesia, ale i kulturalnym. Podjęto też kroki w celu rozwoju miasta, czemu służyły m.in. dekrety Sejmu wydane w latach 1652 i 1673. Miasto zaczęło się odradzać po zniszczeniach wyrządzonych przez najeźdźców.

Panorama Pińska

W 1690 r. starosta piński i marszałek litewski, Jan Karol Dolski, zakłada nową osadę Karolin. Przesiedlili się tam niezależni Żydzi (Litwaki). W 1736 r. tu urodził się Aaron Ben Jakow Wielki (Karliner) - założyciel dynastii chasydzkich cadyków. Mogiły Aarona i jego syna Oszera przetrwały do naszych czasów i są celem żydowskich pielgrzymek. Pięć lat później Jan Karol Dolski funduje na Karolinie kościół i klasztor świeckich księży komunistów oraz wznosi zamek bastionowy. Zamek dziedziczy jego zięć, książę Michał Serwacy Wiśniowiecki, i rozbudowuje go na wystawną rezydencję.

Niespodziewanie dnia 5 maja 1706 roku, w drodze na Wołyń pojawia się w Pińsku  wraz z wojskiem król szwedzki Karol XII. Czekając na nadciągające dalsze oddziały, nakazuje budowę przepraw przez rzeki i błota, i robi wycieczki do zdobycia sąsiednich miast. 3 czerwca opuszcza miasto, uprzednio wysadzając w powietrze zamek Wiśniowieckich i paląc przedmieście Karolin.

W międzyczasie okolice dziesiątkuje zaraza, omijając jednak Pińsk.

XVIII wiek jest dla Pińska czasem dalszego wzrostu. W połowie tego wieku Pińsk miał już  już dziesięć klasztorów. Wysoki poziom nauczania w kolegium jezuickim ściąga wielu uczniów. W drugiej połowie  XVIII wieku kształciło się tu 600-700 osób. Jednym z uczniów był Mateusz Butrymowicz.

W drugiej połowie XVIII wieku podjęto budowę kanału łączącego  dorzecze Prypeci i Niemna (Kanał Ogińskiego) oraz  Kanału Królewskiego (na polecenie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego), łączącego dorzecze Prypeci z Bugiem. W ten sposób Pińsk stał się śródlądowym portem o międzynarodowym znaczeniu, mającym połączenie wodne od morza Czarnego do Bałtyku.

Wielkie zasługi w wypromowaniu nowych szlaków wodnych i Polesia miał Mateusz Butrymowicz, podstarości, sędzia grodzki, poseł na Sejm Czteroletni, przyjaciel hetmana Michała Ogińskiego. Na jego zlecenie Wiosną 1784 r. szyper Stefan Stachowski  wyprawił się Królewskim Kanałem, by zaprosić króla do stolicy Polesia, Pińska. 10 łodzi miało za załogę 30 Poleszuków w strojach regionalnych i były załadowane wszelakim poleskim dobrem tj. miodem, woskiem, grzybami, wędzonymi i suszonymi wiunami.

W Warszawie wywołali sensację. Witały ich tłumy i sam król. Na cześć tego wydarzenia wybito pamiątkowy medal, a dziennik podróży (poleska flotylla dopłynęła do Gdańska) i spis towarów wzięto na przechowanie do królewskiego archiwum.

Król przyjął zaproszenie. Jesienią z posiedzenia Sejmu w Grodnie wyruszył zamiast do Warszawy - do Pińska. 7 września 1784 ostatnie 8 km podróży odbył na specjalnie przygotowanej łodzi. Na brzegu powitalną mowę wygłosił biskup Adam Naruszewicz. Na cześć króla urządzono wielki jarmark na grobli, świeżo usypanej na błotach staraniem Mateusza Butrymowicza. Była to prezentacja gospodarki Polesia. Pokazano m.in. miejscowy wynalazek - pływający młyn, wyroby wiejskich stolarzy, ślusarzy, sukienników, pińskie siano, łodzie z towarami przygotowanymi do transportu do Gdańska. Była muzyka, tańce i barwne stroje Poleszuków. Prawdziwa promocja regionu.

Butrymowicz gościł monarchę w dworze  Krystynów koło Łunina. W Pińsku król wmurował pamiątkowy kamień w fundamenty właśnie wznoszonego pałacu Butrymowiczów. Mateusz Butrymowicz za swe zasługi otrzymał order Orła Białego i św. Stanisława.

Z Albrechtowa u Franciszka Poniatowskiego król podziwiał "Holandię Polską", tak wówczas nazywano Pińszczyznę.

Był to moment w dziejach Polesia, kiedy jego mieszkańcy byli z siebie naprawdę dumni. Doceniono wyjątkową urodę ich małej ojczyzny. Zauważono przydatność poleskich rzek, kanałów, lasów, łąk. Zasmakowano w miodzie z sosnowej spadzi, borowikach, jagodach, żurawinach. Poleski olej lniany w glinianych gąsiorach, ryby, dziczyzna znalazły się w najlepszych kuchniach. Delikatnie wyprawione kozie skórki (safiany), sukna, lniane płótna, juchty były znane daleko w Europie.

Po rozbiorach Pińsk, jako miasto powiatowe, znalazł się w Guberni mińskiej.

Władze rosyjskie unowocześniają Kanał Ogińskiego (1804 r.), a w 1843r. - Kanał Królewski.

W lipcu 1812 r. do Pińska wkracza Wielka Armia Napoleona. Korzysta z zapasów żywności w magazynach wojskowych, których mimo poleceń władz, Polacy nie dali zniszczyć.

Zaczęły się prześladowania. Znaczna część szlachty carskimi ukazami została pozbawiona swoich praw i mienia, zrównana z włościanami.

Mieszkańcy Polesia brali udział w powstaniach listopadowym (T. Pusłowski), styczniowym (Romuald Traugutt). 

Za pieniądze pochodzące z konfiskaty majątków powstańców styczniowych w Kobryniu wybudowano sobór prawosławny pw. św. Aleksandra Newskiego.

Zaczyna się kasacja klasztorów i przekazywanie kościołów prawosławnym. Jako pierwszy skasowano klasztor bernardynów i karmelitów (1832r.), a po powstaniu styczniowym (1864 r.), jako już ostatni, klasztor franciszkanów.  Katolikom pozostawiono tylko kościół pofranciszkański i kościół filialny pokomunistowski.

Władze carskie maksymalnie wykorzystują położenie geograficzne Pińska  do  handlu i nieraz rabunkowej gospodarki drewnem.  Rozwija się wciąż rzemiosło (w latach sześćdziesiątych zatrudnia 650 osób), a od połowy XIX wieku zaczyna się rozwijać przemysł.

Aleksander Skirmuntt w Porzeczu buduje fabrykę sukna (1837 r.), a w 1860 r. powstaje cukrownia. Oba zakłady zatrudniają ok. 600 osób. W 1850 roku, w Albrechtowie, otwiera fabrykę świec i mydła toaletowego - jedną z największych w Cesarstwie Rosyjskim, do której surowce sprowadza z Rosji, Austrii i Ameryki. Jego syn, Zygmunt, pod koniec wieku też w Albrechtowie zakłada hutę żelaza.

W Pińsku powstaje duży parowy młyn, fabryka zapałek "Progress Wulkan"

W 1885 r. wybudowano  browar, fabrykę korka, fabrykę chemiczną, zakłady tytoniowe, olejarnie. Julia Pietrowna O'Brien de Lassy otwiera fabrykę statków i łodzi parowych.

Powstała fabryka dykty i ćwieków szewskich, skór, gilz, strun, chałwy, papy, lamp, sody.

W 1882 roku Pińsk uzyskuje kolejowe połączenie z Brześciem, a w 1884 dalej z Łunińcem. Duże warsztaty kolejowe zatrudniają 1500 osób.

Ziemiańskie dwory, także i rezydencja rodziny Skirmunttów w Mołodowie, stają się centrum życia towarzyskiego i kulturalnego. Goszczą niejednokrotnie Napoleona Ordę pianistę, kompozytora (uczestnik powstania listopadowego - zmuszony do emigracji), przez ok. dwadzieścia lat podróżującego po kresach, by na swoich rysunkach udokumentować i uwiecznić pałace, budowle -  architekturę, która w większości do naszych czasów nie ostała się.

W Pińsku, w budynku pięcioklasowej niedzielnej szkółki, budowanym przez Skirmuntta w latach  1852-1853 za 32 480 rubli, zostaje otwarte 1 sierpnia 1858 r. siedmioklasowe gimnazjum. W dniu otwarcia  zaczęło naukę 130 uczniów i z czasem ich liczba wzrosła do 300.  Po powstaniu styczniowym  w 1864 r. zwolniono 6 nauczycieli polskiego pochodzenia i zastąpiono ich Rosjanami.

W 1900 r. Pińsk liczy 29,5 tys. mieszkańców, a w 1910 - 36,4 tys. Większość ludności stanowili Żydzi. Do pińskiego gimnazjum uczęszczał urodzony w Motolu Haim Wejcman, pierwszy prezydent Izraela i kilka lat dzieciństwa spędziła tu Gołda Meir - późniejsza premier Izraela.

W 1909 roku w Pińsku jest 11 księgarni - w tym jedna żydowska, trzy rosyjskie.

Zbliżający się front niemiecki jesienią 1915 r. spowodował, że władze carskie postanowiły Pińsk i okolice ewakuować. Wywożono z Pińska maszyny, urządzenia  z fabryk. Wszystko co można było wywieźć jechało na wschód razem z ludnością.  Tabor kolejowy, pracowników warsztatów kolejowych, skierowano na południe w kierunku Połtawy. Wysiedlano też mieszkańców wiosek i palono wsie, żeby Niemcy zastali pusty kraj. Polesie opuściło wtedy ok. 300 000 ludzi.

Niemcy przebywali w Pińsku do końca 1918 roku. W styczniu 1919 r. do miasta wkracza Armia Czerwona, ale już marcu w popłochu ucieka przed polskim wojskiem gen. Listowskiego. Wtedy ma miejsce zdarzenie wywołujące reakcję amerykańskiej misji rządowej do spraw żydowskich. Mimo zakazu zgromadzeń, ok. 150 osób narodowości żydowskiej zgromadziło się w Domu Ludowym. 5 kwietnia 1919 r. 35 osób zostało rozstrzelanych pod budynkiem nad Piną, przylegającym do kolegium.

W lipcu 1920 roku znowu w Pińsku są bolszewicy. 26 września  gen. Stanisław Bułak-Bałachowicz niemal bez walki zdobywa miasto, biorąc do niewoli 2400 jeńców bolszewickich.

Pińsk jest w Polsce. Ograbiony, zniszczony, wyludniony dobity dwukrotnymi rządami bolszewików, liczy ok. 9 tys. mieszkańców.