Witam na stronie poświęconej Pińszczyźnie

Zapraszam do nowej podróży po pińskim Polesiu - trochę w czasie, trochę w przestrzeni.

To niedaleko, tuż za naszą wschodnią granicą. Równinna kraina powolnych rzek, bagien, zielonych łąk, borów do dziś melancholijnie nastraja każdego, kto stanie na skraju szuwarów, spojrzy w górę za lotem bociana po niebie z niezwykłymi obłokami, powstającymi nad ciepłymi mokradłami. Przez środek tej krainy płynie licznymi meandrami Prypeć, która, wpadając do Dniepra i połączona kanałem z Bugiem przez wieki była szlakiem wodnym od Bałtyku do morza Czarnego, a Pińsk nad Piną - rzecznym portem.

Na przestrzeni wieków przez poleskie bagna przechodziły dzikie tatarskie hordy, wojowniczy Litwini, liczne wojska kozackie, rosyjskie, szwedzkie, napoleońskie, niemieckie, polskie, bolszewickie, grasowały różne bandy. Było to miejsce schronienia dla przesiedlonych, uciekinierów, kryminalistów i tych, którzy chcieli żyć na odludziu.

Powolność poleskich rzek udzielała się dawnym mieszkańcom tego kraju. Nawet mówili wolniej, śpiew ich opadał, jakby się rozpływał we mgle nad bagnami. Miejscowi, jeśli nie byli przymuszani czy mobilizowani, nie brali udziału w wojnach. Nie byli waleczni, jak np. Litwini, ani zaborczy. Żyli spokojnie łowiąc ryby, polując, zbierając jagody, grzyby, miód i zioła, uprawiając na swój użytek kawałek suchszej ziemi. Gdy obcy wkraczali w pobliże ich domostw, chowali swoje rodziny i dobytek na wysepkach wśród rzek lub trzęsawisk, a nieproszonych podstępnie zabijali lub zwabiali w bagienne topiele. Niektóre dawne wierzenia, ludowa medycyna i zwyczaje przetrwały prawie do epoki sputników.

Teraz też Polesie zachwyca swoją przyrodą, drewnianymi wiejskimi zabudowaniami, w których zatrzymał się czas. Naturalna stolica Polesia - Pińsk - jest miejscem, gdzie jak przed wiekami mieszkają ludzie różnych narodowości, różnych wyznań i zostawiają w nim ślady swoich kultur. Miasto jest nowoczesne, od niedawna uniwersyteckie. Od brzegu rzeki Piny daleko do Galewa, Zapola wchłonęło dawne wioski. Weszło między drewniane domki dużymi osiedlami, szerokimi ulicami, nowymi cerkwiami, pomnikami. Wabi sklepami, dyskotekami, komfortem hotelowej restauracji. Częściowo zachowała się zabudowa starego miasta, drewniana architektura, stare świątynie.

Tu będziesz zaskoczony kontrastami, gościnnością, naturą. Jednak zanim to wszystko zobaczysz, warto przynajmniej pobieżnie poznać przeszłość Pińszczyzny,  osobliwej części wielkiego Polesia. Szczególnie polecam okres od lat czterdziestych do sześćdziesiątych ubiegłego wieku ze względu na niewielką ilość popularnych publikacji dotyczących gwałtownych zmian zachodzących w tym czasie na tych terenach.